Medal legionistów dla austriackiej arcyksiężnej

Awers i rewers medalu dla arcyksiężnej Izabelli. Opis zawarto w arykuleNie było żadnych wątpliwości: medal od wdzięcznych żołnierzy dla arcyksiężnej Izabelli, żony Fryderyka Habsburga, głównodowodzącego armią austro-węgierską, musi być wykonany ze złota, nie z żadnego innego metalu. Uszczknięto nieco tego złota z darów społeczeństwa polskiego dla Legionów.

Medal zaprojektował renomowany rzeźbiarz Kazimierz Chodziński, autor pomników Kościuszki i Pułaskiego w Stanach Zjednoczonych. Na awersie widniał wizerunek arcyksiężnej, na rewersie zaś legionowy piechur i ułan. A napis, w języku łacińskim, głosił: „Legionów Polskich protektorce łaskawej, żołnierzy rannych patronce dobroczynnej miłosiernej, obywateli pognębionych wojną orędowniczce”.

Protektorka legionistów

Rzeczywiście, arcyksiężna Izabella zasłużyła na złoty medal. Gdy w grudniu 1914 roku zawiązało się w Wiedniu „koło pań polskich” z myślą o urządzeniu Gwiazdki dla legionistów, protektorat nad nim objęła arcyksiężna. Zgodę na to wyjednał u Franciszka Józefa minister skarbu Leon Biliński, bardzo wpływowa postać w stolicy państwa Habsburgów. Natomiast arcyksiężnę zainteresował polskimi legionistami profesor Jerzy Mycielski, historyk sztuki. Gdy w kwietniu 1915 roku zorganizował w Wiedniu wystawę sztuki polskiej, otwierała ją m.in. właśnie arcyksiężna Izabella, a protektorat nad ekspozycją objął bardzo życzliwy sprawie polskiej arcyksiążę Karol Stefan Habsburg z Żywca. Dochód z biletów był przeznaczony na rzecz rannych, chorych i niezdolnych do służby legionistów. August Krasicki wspominał, że rozmawiał wówczas z arcyksiężną, która wyrażała się z uznaniem o dzielności Legionów.

Na pomoc uchodźcom

Pod koniec tamtego roku ona i jej mąż przeznaczyli na Gwiazdkę dla polskich żołnierzy 2000 koron. Arcyksiężna interesowała się też losem rannych legionistów, pomagała im. Wzmianka na medalu o pomocy dla „obywateli pognębionych wojną” dotyczyła interwencji Izabelli, a także, Karola Stefana Habsburga, na rzecz poprawy losu uchodźców z Galicji, przebywających w opłakanych warunkach w barakach w Choceniu w Czechach i Libnicy (Liebnitz) w Austrii. Tragiczną sytuację przedstawił obojgu Habsburgom Zygmunt Lasocki, hrabia i działacz Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Medal został wręczony arcyksiężnej w Wiedniu 20 maja 1916 roku. Na czele delegacji stał profesor Jerzy Mycielski, a jej członkami byli oficerowie legionowi, pułkownicy Władysław Sikorski, Kazimierz Sikorski, Marian Januszajtis i major Andrzej Galicy. Drugi, identyczny złoty medal otrzymał cesarz Franciszek Józef I. Znane są także takie medale wykonane z innych metali. Jeden z nich znajduje się w zbiorach naszego muzeum.

Tomasz Stańczyk